poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nowy Rok i nowy... dres

Gdy pod koniec listopada pierworodny obchodził urodziny, aby zrobić na stole miejsce na tort, schowałam maszyny do szafy. Nie sądziłam, że ponowne ich wyjęcie zajmie mi tyle czasu... Ale w końcu, po miesięcznej przerwie, wróciłam do szycia :)

Choć nie jest to pierwsza rzecz jaką uszyłam po przerwie (na pierwszy ogień poszły spodnie dla syna, które szyłam w błyskawicznym tempie wieczorem, aby na rano były gotowe), chcę Wam pokazać dres dla córci, który właśnie skończyłam szyć. Tak, znowu dres! Nic nie poradzę, że to się dobrze i szybko szyje, a przede wszystkim, według mnie, jest najwygodniejsze dla dzieci. W szczególności niemowlaków pędziwiatrów ;)

czwartek, 24 listopada 2016

Pierwszy porfelik

"Mamo, chcę iść do sklepu, chcę coś kupić!"
"A masz pieniążki?"
"Nie, ale Ty masz!!!"

Znacie to? U nas takie dialogi zdarzają się coraz częściej. Kubuś za kilka dni skończy 4 lata i postanowiliśmy z mężem, że oprócz sporadycznie dawanych drobniaków do skarbonki, od tego momentu będzie dostawał także kieszonkowe. Chciałabym żeby pomału uczył się gospodarować swoimi pieniędzmi i sam decydował czy kupić sobie sok, żelki, a może poczekać i uzbierać na gazetę z wątpliwej jakości zabawką w "gratisie."

Ale pieniądze trzeba gdzieś trzymać. Dlatego właśnie uszyłam synkowi portfelik.

wtorek, 22 listopada 2016

Gdzie jest piżama?

Za realizację tego projektu zabierałam się kilka miesięcy. Jeszcze w lipcu na jakimś zagranicznym blogu znalazłam rozwiązanie pewnego cowieczornego problemu, ale długo zastanawiałam się jak to wykonać tak całkiem po swojemu. Gdy już wpadłam na to czego dokładnie chcę to nie wiedziałam jak się za to zabrać itp, itd... W końcu zasiadłam do maszyny i mogę Wam przedstawić nowego mieszkańca kubusiowego kącika.

Szyjąc potworka wzorowałam się na jednej z głównych postaci bajki "Potwory i spółka."

wtorek, 8 listopada 2016

Hu hu ha zima nam nie straszna

Miało być łatwo i szybko. Bo niby ile czasu może zająć uszycie czapki i szalika, tym bardziej, że robi się to już nie pierwszy raz? Niestety skończyło się kilkugodzinną zabawą w prucie, obcinanie, poprawianie, doszywanie, ale nie poddałam się i dokończyłam komplecik na zimę.


sobota, 5 listopada 2016

Jak uszyć najprostszą spódnicę - krok po kroku

Wakacje dawno minęły, sterta ciuchów do przeróbki lub naprawy już znacząco się zmniejszyła, więc pora zabrać się za szycie czegoś nowego. Tym razem padło w końcu na coś dla mnie, a że czasu miałam mało (starsze dziecko w przedszkolu, młodsze akurat drzemało) postawiłam na ciuch - super prosty, super szybki i super uniwersalny. I tak oto powstała spódnica.

czwartek, 27 października 2016

Hurtowe szycie

Ostatnio stwierdziłam, że szycie przy dzieciach to pikuś w porównaniu z samym przygotowywaniem do szycia tzn. szykowaniem wykroju, wykrawaniem itp. Rysowanie, mierzenie, cięcie wymaga bowiem rozłożenia się z całym majdanem na podłodze, a ta od kilku tygodni okupowana jest przez dziecia, który przemieszcza się na czworaka bezszelestnie, niemal z prędkością światła ;) Nie od dziś wiadomo także, że dziecięce zabawki są niczym w porównaniu ze szpilkami, nożyczkami, papierem i kolorowymi szmatkami, którymi bawi się mama. Dlatego właśnie na przygotowania poświęciłam czas gdy syn był w przedszkolu, a córką mógł zająć się ktoś inny.


W ten sposób przygotowałam sobie materiały do uszycia t-shirtów, tuniki, kominów na szyję oraz damskiego szala.

wtorek, 25 października 2016

Spodenki z łatą w dwóch odsłonach

W zeszłym tygodniu nastawiłam się na dużo szycia. Przygotowałam sobie wykroje, materiały, nici i... dzieci się rozchorowały :( Gdy mam czas, chęci i siły coś tam dłubię, ale idzie mi to strasznie wolno. W związku z tym, że nie mogę się pochwalić nowościami, pokażę Wam spodenki, które uszyłam kilka miesięcy temu dla córeczki.